hr | en | de | cz | it | fr | pl | si | ru | sk

Czy wiesz

Wiśnie z gatunku Maraska

Wiśnie z rodzaju maraska są prawdziwym symbolem i swoistym znakiem tego miejsca, tradycyjnym klejnotem rzemiosła rolniczego, jaki dotarł do nas z przeszłości. Dalmatyński gatunek wiśni maraska uchodzi za najsmaczniejszy na świecie, a wiśnie najlepszej jakości rosną właśnie w miejscowości Brela, która charakteryzuje się świetnymi warunkami klimatycznymi sprzyjającymi ich uprawie.

Jeden z rodzajów wiśni z gatunku maraska, jaki spotykamy w miejscowości Brela, nosi nazwę Sokoluša. Sokoluša, oprócz wyśmienitego smaku, ma także właściwości lecznicze i prozdrowotne. Wiśnia ta ma właściwości przeciwzapaleniowe, stymulujące układ odpornościowy, antybakteryjne, przeciwalergiczne, przeciwwirusowe oraz wspomaga walkę chorobami onkologicznymi.

Przez całe dziesiąciolecia uprawa wiśni stanowiła podstawowe źródło dochodu mieszkańców miejscowości Brela. Kiedy zbiory były dobre, wszyscy byli szcześliwi i dumni. Stąd właśnie pochodzi znane w okolicy powiedzenie: "Z Brela, a co jak nie wiśnia?"

Plaża Punta Rata

To jedna z najpiękniejszych żwirowych plaż świata mieszcząca się na przylądku porośniętym borem sosnowym. W 2004 r. Amerykański magazyn Forbes ogłosił ją najpiękniejszą plażą w Europie i szóstą na świecie.

Amerykański portal Huffington Post w 2014 roku ogłosił Brela celem podróży swoich marzeń i powodem, dlaczego  jak najszybciej  “wskoczyć” do samolotu do Chorwacji.

Według belgijskiego portal European Best Destinations -  jest jedną z najpiękniejszych plaż w 2015 roku.

Portal Business Insider opublikował w maju 2015 następne:. " Plaża Brela, pomiędzy Splitem a Makarską, to oaza  śródziemnomorska która ma sześć  kilometrów  białego żwiru przerywanego przez drzewa figowe oraz drzewa oliwne ..."

http://www.livecamcroatia.com/najljepse-plaze-hrvatske/brela-kamen-atraktivna-plaza-web-kamera/

 

Šakan

Pierwotna nazwa kamiennego symbolu miejscowości Brela, naturalnego krajobrazowego fenomenu i rozpoznawalnej marki chorwackiej turystyki to Šakan.

Dzisiaj jego popularna nazwa to Kamen Brela, co jest skutkiem zaniedbania historii miejscowości w trendach turystycznych, a aż po początki XX wieku używano wyłącznie nazwy Šakan.
Nazwa ta powstała i była w użyciu ze względu na to, że było to siedlisko mniszki śródziemnomorskiej, monachus monachus, gatunku, któremu dziś grozi wyginięcie i który jest wpisany na czerwoną listę IUCN-a,  lud często nazywał mniszkę różnymi mitycznymi imionami, a takim jest właśnie Šakan.
Poza tym miejscem, mniszka śródziemnomorksa miała swoje siedlisko na lokacji Soline-Loznica,  o czym świadczy nazwa maleńkiej plaży wepchniętej głęboko w jaskinię - Medvidina, miejsce idealne do  „wylegiwania się“ po obfitych  ucztach rybnych w bogatych i dobrze zachowanych obszarach podmorskich wokół Brela.
Ostatnie odnotowane obserwacje stałego osiedlania się mniszki śródziemnomorskiej w tych miejscach pochodzą z początku XX wieku.
W chorwackiej literaturze po raz pierwszy piszą o niej  w XVI wieku benedyktyni, a naukowcy opisali ją w 1779 roku.
Insteresujący jest fakt, że właśnie ta część dzisiejszej miejscowości Brela była własnością benedyktynów i była przez nich zarządzana, więc tajemnicą pozostaje, czy sama nazwa związana jest z benedyktynami. 
Brak wykształcenia i wiedzy o tym gatunku wpłynął na to, że nieliczni mieszkańcy Brela, którym udało się być świadkiem obecność  tego ssaka, przydawali mitycznych atrybutów temu stworzeniu, opisując je jako morskiego człowieka lub morskiego brata pustelnika, o czym świadczy i naukowa nazwa  monachus monahus.
 W swej niewiedzy tutejsi mieszkańcy bali się tego stworzenia i odpędzali je krzycząć "Buuuuuu, Šakane!"  Często też wykorzystywali to mityczne stworzenie w  swoich groźbach, jak np. Porwie Cię Šakan, ponieważ uważali, że jego wyjście z morza musiało mieć jakiś cel, a nie posiadali wiedzy o biologicznych potrzebach tego ssaka.
Podobnie jak i w całym regionie Morza Śródziemnego, w poszukiwaniu lepszego , niezagrożonego i dobrze zachowanego siedliska, w poszukiwaniu spokoju i zacisza pustelnika,  zagrożony przez agresywnych mieszkańców i rybaków morski człek opuścił Brela, a po sobie pozostawił swoją pieczęć w nazwie dzisiejszego kammiennego symbolu naszej turystyki.
 

Podczas przybycia Chorwatów nad morze

Mówi się, że właśnie w miejscowości Dupci padł po raz pierwszy okrzyk: "Morze, morze!"

Galowe kolacje

Restauratorzy z miejscowości Brela z dumą podkreślają, że już pod koniec lat 60. XX wieku, jako pierwsi wśród chorwackich hotelarzy, zaczęli organizować ekskluzywne kolacje galowe, podczas których serwowano po kilka smakowitych dań, jak i wieczorki koktajlowe. W tamtych czasach kolacje te miały status i renomę prawdziwych rewii. Były tak popularne, że niektórzy goście przyjeżdżali na urlop nawet dwa razy do roku tylko po to, aby wziąć udział w tych iście królewskich biesiadach. Początek tym rozkosznym imprezom dali lokalni marynarze, obeznani ze zwyczajami panującymi na statkach turystycznych.

Legenda o zatopionym mieście Pelegrin

Z pokolenia na pokolenie opowiadane są legendy o zatopionym mieście Pelegrin. Istnieją dwie różne, choć podobne, wersje jego historii.

Pelegrin był wielkim, przepięknym miastem, które pewnego dnia z powodu rzuconego na niego zaklęcia utonęło w morzu. Według legendy, każdego roku w Boże Narodzenie, dokładnie o północy, z morskich fal wyłania się kareta zaprzężona w dwa białe galopujące konie. W karecie siędzą księżniczka i królewicz. Aby sprawić, że zatopione miasto ponownie wynurzy się z morskiej toni, należy wskoczyć do karety i podać królewiczowi lejce.

Opowieść ta została zapisana przez Stipe Zubanovicia w jego książce "Spacer z wiatrem" ("Hod s burom").

Trochę inną wersję legendy przedstawił Ante Putnik (Ante Carević):

Według niego, mieszkańcy zatopionego miasta Pelegrin z niecierpliwością wyczekują jego ponownego wynurzenia się z wody. Jednak aby ich życzenie spełniło się, musi pojawić się młodzieniec-bohater, który w Boże Narodzenie, dokładnie o północy, będzie czekał na swoją wybrankę na białym koniu. Kiedy dziewczyna się pojawi, młodzieniec weźmie ją za reką i razem udadzą się w stronę Čerovicy.
Droga do Čerovicy, świętego miejsca ofiarnego w zatopionym mieście, jest pełna wyzwań i niebezpieczeństw. Największym z nich są dzikie i agresywne fale, które pędzą krok w krok za jeźdźcem i jego kochanką, starając się ich utopić.

Jakkolwiek by nie było, wciąż jeszcze czekamy na bohatera, dzięki któremu do legendy o zatopionym mieście Pelegrin w końcu dopisany zostanie ciąg dalszy. Powodzenia, przyszły zbawco Pelegrina!

Aktywne wakacje

Zobacz wszystko
 

Nagroda Niebieski kwiat 2012.

Akcja Niebieski kwiat Chorwacka Wspólnota Turystyczna obejmuje ocenę uporządkowania chorwackich kurortów nadmorskich jako całości i poszczególnych elementów.

Brela 10°C
Wilgoć 93.5 %
Presja 1016 hPa
Widok 10 km
Wiatr -
© TZ Brela 2014.       Development:   Nove vibracije d.o.o.